|
Najważniejsze to sercem poczuć,a rekami zrobić..
O dzieciach moich,aniołach,robótkach szydełkowych,druciankach,wyszywankach itd.....
smutkach i radościach
i dlatego by nie zapomnieć o chwilach uciekających przez palce...
niedziela, 29 stycznia 2012
Spacer po lodzie
zamarznięta Pogoria:) Pojechaliśmy jednak na spacer co prawda we dwójkę, bo jednej nie było,a drugiej się nie chciało. mieliśmy chlebek dla łabędzi i kaczek, ale niestety całe jezioro skute lodem
ślicznie słonko świeciło,mróz w nosy szczypał, ale spacer udany. A po obiedzie kolejny odcinek Millennium i kończenie jajka z jednej strony troszkę mi się kanwa marszczy,muszę to dopracować sezon jajeczny uważam za otwarty:) Lucynko dziękuję:) Aniu dziękuję:) Niedzielne leniuchowanie
oj lubię. Nieśpiesznie. Pachnie rosołem,mięso się dusi,zaraz ziemniakami do piekarnika. A ja na kanapie pod kocem popijam kawkę i oglądam film. Mąż niestety w pracy :( poważna awaria,mam nadzieję, że jednak wróci w miarę wcześnie. Mati idzie na spacer z koleżankami,Karolka gra na komputerze. Dziewczynom się ferie zaczęły,pierwszy tydzień w domu,a drugi u teściowej, szkoda tylko,że nie ma śniegu. Wczoraj też mąż w pracy ,dziewczyny u koleżanek, a ja "samotnie" w domku. Ja bardzo lubię czasem pobyć sama ze sobą,a po praktykach potrzebowałam ciszy,harmider jest tam niemiłosierny niestety. Ale tak sama do końca nie byłam:D Hiacynta dzielnie pomagała mi obiad gotować i nawet ciasto piec a wieczorkiem szarlotka z lodami oraz nalewka śliwkowa..pyszna zrobiliśmy sobie wieczór filmowy Obejrzeliśmy niedawno"Dziewczynę z tatuażem" film nam się spodobał, to teraz oglądamy skandynawską wersję,całą trylogię "Millennium- mężczyźni którzy nienawidzą kobiet". Bardzo chcę przeczytać książkę,niestety w bibliotece na zapisy, muszę czekać. A gdy mamy wieczorki filmowe to ja sobie coś tam zawsze dłubię, udało się wczoraj np:skończyć czekoladową chustę Misiek w chuście jeszcze dwie takie chusty muszę zrobić,jedną na prezent, drugą na wymiankę już taką robiłam dla Agatki na urodziny wzór znalazłam w internecie,jest prosty,fajnie się robi, nie trzeba wciąż pilnować schematu. Miłej niedzieli,może uda się nam iść na spacer, słoneczko tak ślicznie świeci. Buziole:* aboczar66 dziękuję:) wanilia39 ja też Kinguś:) ja też:) Aniu dziękuję za instrukcję,muszę spróbować:) Wandziu dziękuję:) to moje małe marzenie:) Halinko dziękuję:) zrób koniecznie :) agusiasud dziękuję:) XXI wiek to wszystko możliwe,nawet i zające wysiadujące jaja:D
piątek, 27 stycznia 2012
Panna Prymulka
Praktyki zakończone,zaliczone,tak szybko zleciało. Od 14 lutego zaczynam pracę jako wolontariusz, będę jeździć we wtorki (pracownia tkacka) i piątki(pracownia ogrodniczo-techniczna) ,a po zdaniu (mam nadzieję egzaminu) będę starać się o staż. Pani kierownik ucieszyła się,że zostaję,powiedziała,że ma nadzieję ,że będę artystycznie udzielać się na całych warsztatach ,a nie tylko w tych dwóch pracowniach. Instruktorki kochane,które tak mi pomagały wyściskały mnie i też powiedziały, że bardzo się cieszą,że zostaję. Cieszę się bardzo,.....echhh gdyby udało się tam dostać pracę ..kiedyś/ Może anioł mi pomoże.. mój śmieszny małosolniak wygląda tak
a korzystając z gazet dostępnych na praktykach, nauczyłam się robić zajączki-osłonki na jajka. Większy bo robiony z włóczki nazwany Panną Prymulką i mniejszy na razie bezimienny takie małe muszę zrobić jeszcze 3,każdy będzie miał swojego króliczka na świątecznym stole jest szansa,że zdążę ,chociaż planów na ozdoby wielkanocne w głowie mnóstwo: firanka do kuchni,obrus na stół... zobaczymy. Halinko dziękuję:) mój anioł jak sama widzisz taki śmieszny,no ale mój:) Aniu dziękuję:) oj żeby tak jeszcze Hiacynta prasować umiała:D Kamilko dziękuję:) Anula dziękuję:) do Ciebie jak już to na cały weekend:D Buziole:*
wtorek, 24 stycznia 2012
Hiacynta
co na drutach robić umiała dłuuuuugi szalik sobie zrobiła a potem w śniegu się bawiła i w końcu skończyłam mojego anioła z masy solnej, 3 razy malowałam oczy,3 razy zmywałam, w końcu jest z oczkami zamkniętymi. Kiepsko mi wychodzi lepienie, no ale jako terapeuta muszę tą technikę w miarę znać. Anioł dostał imię Mebahel- anioł odpowiadający za sukcesy na polu artystycznym, opiekun ludzi twórczych:) Kinguś dziękuję:) Kamilko dziękuję:) Agatko dziękuję:) Aniu dziękuję:) szkoda gdy dzieciaki nie mają w ferie śniegu. U nas ferie za tydzień i ciekawe czy coś spadnie. Halinko dziękuję:) Buziole:*
niedziela, 22 stycznia 2012
weekendowy wyjazd
na Dzień Babci i Dziadka:) Pojechaliśmy do teściowej, dziewczynki z prezentem (krem na dzień i krem na noc) babcia zadowolona.:) Do mojej mamy dziewczynki nie za bardzo chciały iść, no ale skoro przyjęły pieniądze na gwiazdkę uznałam ,że iść powinny. Kupiliśmy czekoladki.Babcia podobno nawet się ucieszyła, i od razu się pochwaliła ,że w weekend majowy leci do Egiptu, bo taki cudowny prezent urodzinowy dostanie od swojej ukochanej córki , czyli mojej siostry. No ciekawe co z bliźniakami będzie.... No ale zgodnie z postanowieniem noworocznym nie zamartwiam się i nie smucę..przynajmniej się postaram. W końcu tyle dobrego mnie przez ten weekend spotkało:) Cudowne spotkanie z Agatką:) pyszne ciasto,winko i pogaduchy i powrót do domu na nogach, bo nasi mężowie też mieli swoje "pogaduchy":D samochód został u Agatki pod domem. Ale fajnie się szło, śnieg tak pięknie sypał:) cudnie,bajkowo:) Dostałam cudownego małosolnego anioła i mnóstwo innych prezentów tzw: przydasiów. A dzisiaj spacer po naszym rodzinnym miasteczku chwilo trwaj bo jesteś piękna...:) nasz karmnik na balkonie się nie sprawdził, zawieźliśmy go do teściowej,gdzie jak widać pasuje idealnie. a teraz uciekam się wygrzać,bo jakby mnie coś rozkładało, zimno mi bardzo. Aboczar dziękuję:) Aniu bardzo dziękuję za maila:) baaardzo się cieszę,że jesteś:) ja się przejmuję tym,że Pani w jakiś sposób straszy mi dziecko, stresuje ją niepotrzebnie:( Kamilko dziękuję:) zostało pół roku,wolałabym nie być zmuszona zgłaszać sprawy do dyrekcji,mam nadzieję, że jakoś dotrwamy i Pani po mojej wizycie w szkole wyluzuje. Halinko dziękuję:) spróbuj bo warto:) Buziole:*
piątek, 20 stycznia 2012
szaro niebiesko
czyli szare miraże tunika skończona,zabrakło włóczki i dlatego rękawy są krótsze, ale powiedzmy,że tak miało być. Ogólnie jestem zadowolona,fajnie się nosi, jeszcze jej nie prałam, mam jednak nadzieję,że nic się nie stanie. Miało być szaro-niebiesko. I jest ,wisior niebieskie migdały. Muszę tylko zapięcie kupić . Koralików poszło mnóstwo, inspiracją był wisior z gazetki "Twórcze inspiracje" tamten był w kolorach fioletowych, ja niestety nie mogłam znaleźć nigdzie fioletowego kabaszona. sznureczek zrobiłam też po swojemu,sznurek do sutaszu obszyłam koralikami, myślę,że nawet fajnie wyszło. Świetna zabawa takie szycie koralikami,tylko bardzo ,bardzo czasochłonne, ale mam ochotę (jak tylko dokupię koralików) zrobić kolejny wisior,no i może kolczyki. Ale chyba nie dziś,bo sprzątanie czeka. Drzwi wymienione,podobają mi się:) ale mieszkanie zakurzone strasznie, po wycinaniu futryn wszędzie biały pył. Klatkę schodową myłam wczoraj 3 razy, wciąż paskudztwo wychodziło. A zamiast sprzątać to siedzę i odreagowuję spotkanie z wychowawczynią Karolki, dziecko wraca ze szkoły załamane,bo pani wciąż jej mówi, że jest niegrzeczna,że ma już tyle uwag..itd Nie postawiła jej wzorowego,tylko bardzo dobre. Jakiś czas temu otworzyli budkę z kebabami blisko szkoły i na przerwie w dniu otwarcia prawie cała klasa tam pobiegła. Karolka i jeszcze dwie Patrycje siedziały pod klasą. Na godz,wychowawczej pani stwierdziła,że Karola też pobiegła, nie reagowała na to jak koleżanki mówiły,że Karola siedziała z nimi pod klasą.Chłopcy powiedzieli ,że pobiegła z nimi,więc pani nie chciała już jej słuchać. Wciąż ma o coś do niej pretensje. Wiem,że Karolinka jest zupełnie inna niż Mati, że i biega po korytarzu i rozmawia czasem na lekcjach, ale poszłam dzisiaj by mi wychowawczyni pokazała te wszystkie uwagi. Z tego co wiem Karolka ,żadnej uwagi nie ma. I co pani?! pani w szoku .....ale ja nie mówiłam,że ma uwagi... ja tylko powiedziałam, że uwagę dostanie jak będzie rozrabiać... a do sprawy kebaba to nie będzie już wracać bo nie warto. Dziecko jest przewodniczącą szkoły, bierze udział od 6 lat w każdej akademii szkolnej, w każdych zawodach sportowych.Wciąż słyszę pochwały od dyrekcji , od nauczycieli, a odnoszę wrażenie,że wychowawczyni ma jakiś problem. Według mnie kompletnie nie nadaje się ta kobieta na wychowawczynię, kompletnie. Klasa nie ma szczęścia do wychowawczyń, najpierw w klasie 1-3 kobieta nie dawała sobie z nimi rady,chodzili po klasie,jedli kiedy chcieli, skakali po ławkach. W klasie 4 nowa pani,starsza,schorowana, która już nie była w stanie ich ogarnąć. W 5 klasie pani od wf,która od razu na pierwszym zebraniu stwierdziła, że chyba dostała "ich za karę" W klasie jest 10 chłopców z nieodpowiednim zachowaniem, rozwalają całą klasę, jest tylko 6 dziewczynek,które czasem po prostu obrywają za resztę. Przez 6 lat nic z tą klasą nie zrobili,a teraz wymyślili, że albo rozwiążą klasę, albo kilka osób przeniosą do innych klas.Na razie wielka tajemnica, dowiemy się 24 na zebraniu. No i muszę dowiedzieć się jak to jest ze stawianiem 6 na półrocze, bo argument wychowawczyni "nie postawię Wam 6 na półrocze by Wam woda sodowa do głowy nie uderzyła" jakoś do mnie nie przemawia. Gdzie motywacja?zachęcenie dzieci do starania się większego. Potem jest zdziwiona,że dzieciaki nie chcą jeździć na zawody. No nic ,wyżaliłam się,idę sprzątać:D Ania co na skakance skakać lubi:D tak Twój adres poproszę:D Kinguś wystawię na Allegro,a jesteś zainteresowana:D cena 35 zł:D Anula hiacynt paaaaachnie:D Buziole:*
środa, 18 stycznia 2012
Walenty
nie do końca święty:) śniegowa kuleczka Myszka do sprzedania,mam nadzieję,że znajdzie nowy domek. A i korzystając z okazji chwalę się,że małpka Jerzyk podarowana przeze mnie na WOŚP sprzedała się za 67,67 zł,Pan wpłacił 100 zł.:) Bardzo się cieszę:) W poniedziałek do domu wróciłam o 16.30, zanim zrobiłam obiad,ogarnęłam wszystko był wieczór. Wczoraj i dzisiaj o 16 ,obiad w biegu,pranie,prasowanie i sprzątanie . jest 19 ,a ja najchętniej to poszłabym już spać:D Jutro zaczynamy mały remont mniejszego przedpokoju, wymieniamy drzwi wejściowe,trzeba wymienić panele, wymyśliłam sobie w kolorze szarym, będziemy robić jedną ścianę tak by wyglądała jak z białej cegły. Na drzwiach od strony mieszkania chcę taką naklejkę http://www.newmedia-art.pl/shop,show,5283 Na jedną szafkę chcę zrobić jakieś deco , ale nie mam jeszcze za bardzo pomysłu,w każdym razie coś w klimacie podobnym do tej uliczki. Nie idę jutro na praktyki ,piątek też mam wolny...już tęsknię:D W sumie to jeszcze tylko 2 dni praktyk mi zostało. Ale zostaję w ośrodku na wolontariacie,jak zdam egzamin będę się starała o staż. W poniedziałek prowadziłam w zastępstwie zajęcia w pracowni aktywizacji zawodowej, uczyłam uczestników pisać CV,robiliśmy ćwiczenia pomagające w aktywizacji. Wtorek pracownia tkacka i robienie szydełkowych kolczyków. Dzisiaj też tkacka ,uczyłam koleżankę instruktorkę -sutaszu , a jednego z uczestników haftu koralikowego, którego zresztą też sama się dzisiaj dopiero uczyłam.
bardzo,bardzo czasochłonne i pracochłonne,szok. Ma być wisior ,ale co wyjdzie to się okaże. Kinguś do póki nie mam dyplomu to nie ma co zagadywać, tak mi się wydaje. jak pochodzę trochę jako wolontariusz to coś zagadam, na razie nie chciałam się wyrywać. Anula,kupiłam ale jakoś słabo pachnie:( Aniu bardzo dziękuję:) wciąż czekam na adres:) Buziole:*
niedziela, 15 stycznia 2012
Hej kolęda,kolęda
Lubię takie dni,spokojne,rodzinne i pełne miłości. Śniadanie z pysznym upieczonym chlebkiem wspólnie zjedzony obiad,w tygodniu nie zawsze to się udaje. Najpierw rosół,potem chwila odpoczynku i drugie danie, bez pośpiechu jak lubimy. Schab z ananasem ,urozmaicenie pospolitego schabowego. Na upieczonego kotleta położyć krążek ananasa i plaster sera żółtego, zapiec w piekarniku,do tego pieczone ziemniaki, czerwona kapusta i pyszny obiad gotowy. Na 18 poszliśmy do kościoła,po mszy był koncert kolęd, w którym brała udział Matyldka. z paniami katechetkami Pięknie śpiewały:) A gdy wracaliśmy to tak pięknie padał śnieg bajkowo. Kinguś z pracą na razie to nie wiem,egzamin w czerwcu i dopiero będę szukać. Nitki A Nitki witaj,miło Cię poznać:) mogłabym prosić o kontakt na zilonka@wp.pl Wandziu dziękuję:)sprzątam,gotuje i dziergam.. tylko to prasowanie mnie przeraża:D Aniu dziękuję:) koniecznie spróbuj filcowania,super zabawa Halinko dziękuję:) jestem szczęśliwa,gdy tam wchodzę o 8 rano,a gdyby się kiedyś udało w takim miejscu znaleźć pracę to bym była uszczęśliwiona. Buziole :*
sobota, 14 stycznia 2012
Trzynastego
nawet w grudniu jest wiosna. jak śpiewała Kasia Sobczyk. Rano jadąc na praktyki niestety droga wcale tak prosta nie była. Najpierw uciekł mi autobus,wiedziałam,że się spóźnię,a ja nie znoszę się spóźniać. W końcu przyjechał następny,wsiadam zadowolona,a w połowie drogi on się zatrzymuje, ja w szoku,gdy pan kierowca zakomunikował mi,że rano to oni do końca trasy nie jadą, jedynie trzy pierwsze kursy.Szok. Znalazłam przystanek,do kiosku po bilet ,a w portfelu 0,50 groszy. Byłam przekonana,że jakieś pieniądze mam,ale Mati dzień wcześniej nie oddała mi reszty, a ja nie sprawdziłam,2 zł w kieszeni miałam na autobus ,a po praktykach miał mnie odebrać mąż. No i z buta w największą śnieżycę,pół godziny i doszłam,ale umęczyłam się strasznie. Szybkie spacery i owszem,ale nie w płaszczu i nie w takich butach. Na szczęście kierowniczka mnie nie namierzyła. I jak nigdy 13 piątek mnie nie ruszał to chyba zacznę tego dnia bardziej uważać. Prowadziłam potem zajęcia i dostałam z pięści w plecy od jednej uczestniczki. Wszyscy się jej boją,a mnie zaatakowała znienacka, skupiłam się na szyciu,nie widziałam jej, na szczęście tylko na strachu się skończyło. Z zajęć jestem zadowolona,myślę,że wszystko w miarę dobrze się udało. Pierwszego dnia w pracowni tkackiej filcowaliśmy oczywiście pokrowce nie są idealnie zrobione, będziemy je poprawiać to jednak osoby upośledzone,mniej lub więcej ograniczone ruchowo ale według mnie to i tak dobrze sobie poradzili Drugiego dnia w pracowni ogrodniczo-technicznej robiłam z uczestnikami ozdoby z arkuszy filcowych musieli powycinać wydrukowane szablony, odrysować je na tekturce ,znowu wyciąć,odrysować na filcu,powycinać i ozdabiać. Niektórym trzeba było odrysować,innym pomóc wyciąć, ale radzili sobie,naprawdę się starali Trzeciego dnia też w pracowni ogrodniczo-technicznej, lecz już z inną grupą robiliśmy filcowe ptaszki Wracam z praktyk to tak jestem zmęczona,że na nic za bardzo nie mam siły, uciekam odgruzowywać mieszkanie. Mati pojechała na lodowisko,do Karoli przychodzi koleżanka,mąż w pracy, a ja zamiast sprzątać to siedzę i robię NIC. jak ten leń co na kanapie siedzi cały dzień... W imieniu Matyldki bardzo,bardzo dziękujemy za wszystkie życzenia. Buziole:*
środa, 11 stycznia 2012
Dziś Twoje święto,
Matyldko Twe imieniny, Niech je uświetnią słodkie maliny, Niech zaczarują każdą godzinę, W bajkę zamienią najmniejszą chwilę, Niech wymalują uśmiech na twarzy, Niech Ci spełni o czym zamarzysz, Niech złota rybka spełni życzenia, Tego Ci życzę w święto imienia.
Mati znalazła jakiś czas temu w necie zdjęcie Kubusia Fochatka http://kwejk.pl/obrazek/702437 i koniecznie chciała takiego mieć. Udało mi się coś takiego zrobić:) Mati zadowolona,teraz muszę takiego zrobić dla Karolki:D Filcowanie na praktykach się udało,jestem zadowolona, relacja po jutrzejszych zajęciach,mam nadzieję,że też będzie ok. Aniu,a napiszę na PW.Buziaki:* Aniu tak domowy:) zdjęcia pokażę jutro, bo pokrowce zostały na warsztatach i schną. Buziole:* |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Czytam...
![]() Mój album w fotosiku
Piękne wnętrza
Pięknie tworzą...
Prace oraz teksty
zamieszczane na tym blogu,
są moja własnością,
jeśli jest inaczej
zaznaczam
to.
Kopiowanie,wykorzystywanie,
rozpowszechnianie,
przetwarzanie w
jakikolwiek sposób
zdjęć,tekstów bez mojej
zgody jest zabronione.
Skrzynka pocztowa
Tutaj zaglądam....
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||