Najważniejsze to sercem poczuć,a rekami zrobić.. O dzieciach moich,aniołach,robótkach szydełkowych,druciankach,wyszywankach itd..... smutkach i radościach i dlatego by nie zapomnieć o chwilach uciekających przez palce...
Blog > Komentarze do wpisu
z pola boju

czyli końca nie widać

futryna wyrwana

ale co dalej

widać drugi przedpokój,remont tam będzie już poważniejszy

bo trzeba będzie wybudować szafe,

ale to za jakiś czas

sufit już podwieszony,wisi i mam nadzieję,że nie spadnie.

Mam już serdecznie dość tego całego kurzu.

Ferie się skończyły,wczoraj przywieźliśmy dziewczynki,

stęskniłam się za nimi ogromnie,chociaż to tylko 6 dni.

A jeśli chodzi o ojca,to dowiedziałam się,

że wyszedł ze szpitala,chodzi,ale nie mówi i nie rusza prawą ręką.

Tyle wiem od cioci,może dowiem się czegoś więcej jak ciocia już wróci

i się z nim zobaczy.

Zobaczymy.

Aniu dziękuję:) na razie kurz mnie doprowadza do szaleństwa.

Dezire dziękuję:) mam,mam mąż mi kupił:)

Buziole:*

 

poniedziałek, 13 lutego 2012, ciaachoo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/13 17:53:41
Ale na zdjęciach mąż raczej zadowolony. Chyba mu ta praca sprawia radość. Chętnie Go zaproszę do siebie. Zawsze jest jakaś robota. Mój małżonek woli niestety gotować. Będzie kiedyś koniec, doczekasz się tylko wytrwaj. Pozdrawiam
Dodatki na bloga
"