Najważniejsze to sercem poczuć,a rekami zrobić.. O dzieciach moich,aniołach,robótkach szydełkowych,druciankach,wyszywankach itd..... smutkach i radościach i dlatego by nie zapomnieć o chwilach uciekających przez palce...
Blog > Komentarze do wpisu
miłe spotkanie

u Agatki

pyszny sernik z brzoskwiniami,winko,herbatka

i miłe pogaduszki przy szydełku.

Cudowny wieczór:)

Dobroć Agaty mnie wzrusza: "kupiłam snehurkę,chcesz połowę"

nim zdążę odpowiedzieć już mam zapakowane 5 kłębuszków.

Podziwiałam piękne kartki ,które Agatka robi,cudowne wstążki,

na drugi dzień,już mi taką wstążkę kupiła i podwiozła.

Fantastyczna dziewczyna!

Przysłała mi włóczkę i zrobiłam dla niej chustę,dorobiłam broszkę i chustecznik

Agata to piękna kobieta,

ja w prezencie dostałam torbę,

bo na punkcie toreb,torebek i torebeczek mam bzika

plus wspomniany kordonek i wstążka

dla siebie też zrobiłam chustecznik,nazwany roboczo

"niezbędnik chorej rękodzielniczki"

 

spotkanie dużo mi dało radości,pomogło się uspokoić.

Oczywiście tak jak myślałam,grób taty nie był umyty,

więc myłam go przy latarce z telefonu,

na szczęście przyszła jedna z blizniaczek i mi pomogła.

gdy spytałam czemu mama nie umyła.usłyszałam

"bo jej się nie chciało"

Posprzątałyśmy stare wypalone znicze,ustawiłyśmy wiązankę ,

znicze,dokupiłam żywe chryzantemy.

Nie wiem jak można przyjść zapalić nowy znicz,a stary postawić obok grobu,

nie wynieść do kosza!!

Przyjeżdżam raz na 2-3 tygodnie i sprzątam po kilka starych zniczy.

jak można !! nie pojmuję!

Mamę widziałam na cmentarzu z daleka,moje dziewczyny nie chciały do niej iść

aby się przywitać,nie zmuszałam.

Siostry nie widziałam,jedynie pojawiła się wiązanka z jakimś ogromnym liściem,

a'la nietoperz,bo musi być największe,jak róże w zeszłym roku przysłaniające pół pomnika.

wróciliśmy wczoraj wieczorem i jestem totalnie podłamana.

Każdy wyjazd do Blachowni kosztuje mnie tyle zdrowia,że nie wyrabiam.

Tak to już jest,że u mnie dużo nie trzeba bym zaczęła się zapadać:(

Ja nie ogarniam tego wszystkiego

dzisiaj nie miałam nawet sił by się rano ubrać,siedziałam i płakałam.

Dobrze,że są dziewczyny na Facebooku,że mogłam "pogadać"

Zebrałam się,ubrałam,ugotowałam żurek,zaraz dziewczyny ze szkoły wrócą

zachować pozory,przytulić i śmiać się,udawać,że wszystko ok.

Boże,jak ja siebie nienawidzę.

czwartek, 03 listopada 2011, ciaachoo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ewana, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/03 23:21:36
Siebie nienawidzisz? A za co? Mądra, ładna, wrażliwa, ciepła i super zdolna kobita z Ciebie. W dzisiejszych czasach takiego okazu to ze świecą szukać. Nie daj się, życie bywa do kitu ale to nie powód żeby samemu sobie jeszcze dokładać. Życie jest zbyt krótkie i zbyt piękne żeby się przejmować pierdołami.
-
Gość: ankaskakanka, *.ssp.dialog.net.pl
2011/11/04 08:59:37
Dziwię się Tobie. zgrabna, zdolna kobieta, matka córkom i żona męża takie rzeczy wypisujesz? przypisujesz sobie winę za złe stosunki z mamą? Trudno tak Ci przypadło ale nie obwiniaj siebie. Pogadaj z kimś kto Ci przemówi do rozumu. Idź na terapię lub... czytaj Biblię, albo jakieś książki o pozytywnym myśleniu. Nie wiem co preferujesz. I 3maj się . Pozdrawiam Cię gorąco.
PS następnym razem chcę zobaczyć wielki rogal na Twojej buzi
-
Gość: oslun, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/04 16:40:09
Ilonko, grzeszysz! Przykazanie nakazuje kochać bliźniego jak siebie samego, prawda? Jak możesz kochać innych nie kochając siebie? Proszę się natychmiast poprawić!!!
-
2011/11/04 22:36:18
Wiesz, wydaje mi się, że za mało skupiasz się na rzeczach pozytywnych, a za bardzo rozpamiętujesz negatywne. Taki ciepły, optymistyczny wpis, a tak paskudnie zakończony. Nie wolno Ci tak mysleć o sobie! Wiem, że łatwo mówić, ale życzę Ci abyś zwyciężyła samą siebie, tę ciemną stonę swojej osobowości. Powodzenia i myśl pozytywnie!
Bardzo zabawny ten niezbędnik chorej robótkowiczki ;-)
Pozdrawiam.
-
Gość: andzia35, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/07 09:47:41
Ilonko serce ty moje;))właśnie czytam ,,chatę,,Williama P.Younga proszę cię przeczytaj jeśli nie czytałaś o ile łatwiej zrozumieć te niepojęte życie.... ściskam Cię